Zofia Dzieniszewska - fotografia, poezja, linki
  Sierpien
 

24 - wtorek

Z problemem młodzieży pomieszkującej w starej fabryczce  uporano się definitywnie, burząc po prostu sporny obiekt!  Co widać na pierwszej fotografi.
Nasz potok zyskał dodatkowy dopływ,  budowa przy Conrada, spuszcza do niego coś,  rurą dyskretnie schowaną w krzakach!
Problem dostawy prądu na budowę, rozwiązano podwieszając gruby czarny kabel do parkowych latarenek. I fajnie jest i dalej samowolka, bo budowa jest ważna -  na mieszkania, czeka tysiące ludzi. Jestem ciekawa czy te mieszkania będą za darmo rozdawać, bo kogo teraz stać na takie mieszkanie!
I był telefon z pomrukiem groźby w sprawie pewnej fotki i podtekstów z nią związanych... i ocenzurowano mi fotografię!!!

16 - poniedziałek

W niedzielę po południu i w nocy z niedzieli na poniedziałek nad osiedlem rozpętały się burze z silnym wiatrem, który wyrywał drzewa z korzeniami lub łamał je jak zapałki. Nie tylko młode drzewka nie wytrzymały nawałnicy ale i stare potężne drzewa ulegały sile wiatru.
Moje ulubione drzewo na wzgórzu też padło. I kto mówił, że drzewa umierają stojąc?Młoda brzózka legła na trawniku, starej wierzbie wicher połamał gałęzie!

09 - poniedziałek

szczury
Wzdłuż alejek rosną sobie kolorowe krzaczki, a z tych krzaczków obserwują nas szczury. Właśnie dzisiaj taki jeden w biały dzień przebiegł sobie z jednej strony alejki na drugą!
Sprawdziłam czy słoneczniki jeszcze rosną i w dalszą drogę ruszyłam willową uliczką Bajana. A na jednym z ogrodzeń był napis o psie, który pożera nieproszonych gości. Nie była bym sobą gdybym nie zrobiła zdjęcia. I wtedy z garażu domu wyskoczyła lalunia, z krzykiem wielkim, że nie mam prawa fotografować tutaj i coś jeszcze wykrzykiwała, ale wyłączyłam się, żeby nie zostać pożartą przez złe słowa! A piesek ani razu nie zaszczekał, widocznie uznał, że jego pani zrobiła za niego wystarczający raban!
A na ulicy Conrada wyburzają obiekt sporów, starą piekarnię czy też fabryczkę, którą sobie młodzież adoptowała na obiekt ponoć kultury i opieki nad starszymi ludźmi, a mieszkańcy twierdzili, że zajmują go narkomani i strach tamtędy chodzić.

05 - czwartek

Po dniach upalnych, gdy żar lał się z nieba, a ludzie starsi gdy nie musieli, nie wychodzili z domów, nastały dni parne i deszczowe, aż do dzisiaj. Dzisiaj niebo jest chłodno błękitne ze wspaniałymi krajobrazami chmur. Powędrowałam aż pod lasek zwany Uroczyskiem! Piękny to był spacer bez bólu nóg!
Nareszcie ktoś z TVN zainteresował się budową, która ukradła nam część Parku, który dzięki staraniom pewnych osób, zaledwie dwa lata temu, został zatwierdzony uchwała Urzędu Dzielnicy.
Nie wierzę, że bez walki oddadzą nam alejkę do wejścia do szkoły i do przejścia dla pieszych przy kościółku.
 
  18499 odwiedzający 530x150 (3x180x150)  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=